- Kochani moi uczniowie! Dzisiaj pierwsza tura testów! Po obiedzie wszyscy udajcie się do Sali od Transmutacji. Tam odbędą się testy. Mam nadzieję ,że trochę przez te czas się przyszykowaliście. Udanych wyników bo pamiętajcie ,że tylko 10 osób z Was wszystkich pojedzie do Korei Południowej. - uśmiechnął się do nas po czym zeszedł z mównicy.Już po obiedzie testy? Kurczę. Wstała prędko i wyszłam z Wielkiej Sali mijając Huncwotów Welly i Kasję. Machnełam im tylko ręką na powitanie i poleciałam do Pokoju Wspólnego Krukonów. Po drodze wyporzyczyłam jakąś książkę o Korei Południowej.
- Od czego by tu zacząć. Zaczęłam czytać.
Nadeszła godzina ,w której rozpoczynał się obiad. Siedziałam sobie z książką podjadając trochę między czasie. W końcu podszedł do nie Remus.
- Dopiero teraz się uczysz? - zaśmiał się dosiadając do mnie.
- Wcześniej ,jak wiesz balowałam. Więc ... czasu nie było.
- No cóż. Życzę Ci powodzenia Madi. - uśmiechnął się wstając i odchodząc w stronę swojego stołu.
- Przyjaciół szuka czy co? - spojrzałam na niego zrzędliwie.
Po obiedzie udałam sie przed Salę Transutacji.
- Panie Błogi Boże Daj Mi Siły Bym Dobrze Napisała Test Z Moją Niewiedzą. - modliłam się przed wejściem do Sali. Po wejściu do Sali zajęłam miejsce. Po wręczeniu testu i podpisaniu się zaczęłam czytać pierwsze pytanie. Test obejmował Historię i Kulturę Korei Północnej i Południowej
Pytanie 1.
Tytuł Hymnu Narodowego Korei Południowej to :
...
- Czy ich posrała z takimi pytaniami? - zapytałam sama siebie szeptem. Na niektóre pytania umiałam dopowiedzieć ,ale to było za mało by się dostać do 2 tury. Moim szczęśliwym trafem usiadł koło mnie Remus.
Delikatnie zagadałam do jego testu. Tak pierwsze 500 udało mi się rozwiązać z pomocą Remusa. Kolejne 500 było związane ze szkołą Highness School. Co nie sprawiało mi większych problemów ponieważ wiedziałam o tej szkole prawie wszystko ze względu na Jung Min Soo Changa ,a nawet było pytanie o "Najwybietnijszego Ucznia Highness School". Odpowiedź była prosta. JUNG MIN SO CHANG.
Po wyjściu z testu byłam szczęśliwa. Czułam ,że mogę przejść do Drugiej Tury. No zawdzięczałam mojemu talentowi ściągania i dużej wiedzy o szkole. Może nie całkiem fair ,ale w końcu liczyły się efekty. Szczęśliwym krokiem ruszyłam w stronę Wielkiej Sali na kolację. No był długi wyczerpujący dzień. Usiadłam wśórd moich znajomych.
- I jak test? - zapytała Kasja. - Nie martw się jeśli Ci nie wyjdzie. - pocieszała mnie.
- Nie martw się. Myślę ,ze dobrze mi poszło. - uśmiechnęłam się cwaniacko.
- Do prawy? Więc pamiętałaś też 1 zwrotkę refrenu Korei? - zapytał Remus z niedowierzaniem.
- Woda morska i wysuszyć i zużyciu Paektu. Niech żyje nasz kraj błogosławimy Boga Jezusa Chrystusa. - zacytowałam podniosłym głosem kawałek Hymnu. Całe towarzystwo patrzało na mnie z niedowierzaniem. - Hmm , no widzicie. Dałam radę. Już nie mogę się doczekać jutrzejszych wyników. - uśmiechnęłam się pełna prawdziwej radości. Wiem ,że z jednej powinnam się wstydzić tego ,ze ściągałam. To do mnie nie podobne ,ale szansa zobaczenia Jung Min Soo Changa była najważniejsza.
- Wyniki kiedy ogłaszają? - zapytał Peter.
- Jutro podczas śniadania. - mruknął Remus. Widocznie był nie zadowolony ,za to ,ze on musiał się uczyć całymi miesiącami ,a ja jestem zadowolona z jednego dnia nauki. Cóż. Mogę spokojnie pójść spać nie obawiając się o wyniki.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz